Archive for the ‘rozwój talentu’ Category

Wątpliwość pierwsza: do czego potrzebny jest trener bramkarzy?
To pytanie pojawia się ciągle w różnej formie. Dostałem taki e-mail:

„To co Pan pisze w książce – Scientific Approaches to Goalkeeping, że Messi i Ronaldo to najlepsi trenerzy bramkarzy to tak jakby powiedzieć, że Pudzian to najlepszy tr. przygotowania fizycznego. Rozumiem po części, że faktycznie
posiadanie takich zawodników pomagałoby bramkarzom, ale żeby od razu trenerzy?”

Odpowiedz na to pytanie w zasadzie znajduje się w całym artykule, tutaj.
Lecz oczywiście, z przyjemnością rozwine ten temat. Główny problem w tematyce coachingu bramkarza to kompromis pomiędzy techniką, a podejmowaniem decyzji.
W sportach o nawykach otwartych, istnieją olbrzymie kłopoty intepretacji działań na boisku ponieważ po dziś dzień używamy w ich opisie wyłącznie podejścia pochodzącego ze sportów indywidualnych:

Przytoczę pewna analogię, którą wykorzystałem już podczas rozmowy ze znajomym z Wrocławia:
Dla lepszego zrozumienia różnicy między techniką, a podejmowaniem decyzji wyobraźmy sobie pewną sytuacje. Bierzesz swojego dzieciaka, dajmy na to 6-letniego, do parku Słowackiego i spotykasz swojego przyjaciela, również na spacerze ze swoim synem, obaj jesteście zagorzałymi fanami Śląska i lubicie sami pograć, więc oczywiście macie piłkę. Wasi synowie nigdy nie grali w piłkę, najwyższa pora, pogoda odpowiednia, być może nie dla Ćwielonga, lecz dla Was ok. Dostrzegacie dwa drzewa, które prawa przyrody ukształtowały na wzór bramek piłkarskich, więc dawaj. Twój syn staje do bramki, a syn kolegi atakuje. I teraz być może zauważycie piękną rzecz, że chłopak nie ma pojęcia o technice, przecież pierwszy raz kopie piłkę, lecz broni uderzenia piłki, co więcej kiedy jego kolega przemieszcza się z piłką w prawo on również się przemieszcza i tak jakby skracał kąt przeciwnikowi. WOW! Jak to możliwe skoro nikt ich nie uczył techniki?!?! Jednakże nie moglibyście tak swobodnie posłać synów na zajęcia z gimnastyki czy jazdy figurowej na łyżwach ponieważ wpierw chłopcy musieliby się nauczyć techniki. W piłce nożnej technika jest sprawą wtórną do rozumienia i podejmowania decyzji. Tej gry uczysz się poprzez bycie w niej.

(więcej…)

Errata: Tym tytułem nie mam nic do czarnoskórych lub innych ludzi odmiennego koloru skóry niż ja,  żyjących na tym pieknym padole ziemskim.


czarna

(więcej…)

 Minęł prawie miesiąc od ostatniego wpisu, który wzbudził emocje wśród wielu, otrzymałem kilka mejli, a na fb

mój znajomy, trener bramkarzy tak skomentował wpis:
grzesiek

(więcej…)

Periodyzacja treningu – do kosza.

Po rundzie okres roztrenowania – do kosza.

Zauważyliście, że roztrenowanie to nic innego jak urlop, czasem trwający ponad miesiąc!! a w planach szkoleniowych, które czasem pisze się z rocznym wyprzedzeniem, wpisujemy różne obciążenia, lecz przecież nie mamy pojęcia, ani sami zawodnicy nie wiedzą jak czują się psychicznie i fizycznie zanim nie pojawią się na treningu??!?! więc po co nam roczne szczegółowe planowanie??!

Planowanie polega na tym, że na pewnym kursie lub AWF-ie wciśnięto ludziom kit, że „po wyczerpującym, długim sezonie sportowcy nie tylko są znużeni psychicznie ale i zmęczeni fizycznie”;
„na stronie 56 podręcznika znajduje się trening jaki nalezy wykonać w okresie przejściowym”; „zaczynamy od rozgrzewki ogólno-rozwojowej trwającej 30 minut”, „zanim zaczniemy trening, musimy mieć napisany szczegółowy roczny plan treningowy”, itd.

Ta wiedza jest ok, jeśli chcemy zdać dany kurs lub przedmiot, lecz z treningiem, coachingiem nie ma nic wspólnego.

Zauważysliście też, że trening określa się przewąznie jako aktywność fizyczna, gdzie jest miejsce dla człowieka w tym? Przecież trening to nic innego jak CZLOWIEK W RUCHU.
Njaważniejszy jest człowiek, a nie planowanie i wykonywanie treningu zgodnie ze sztuką. Czytając biografie wielkich sportowców, w tym np. Michaela Jordana, nie doszukamy sie niczego na temat wspaniałej siły periodyzacji, roztrenowania czy odpoczynku w świąteczny czas…


(więcej…)

Trawestując słowa Bolca z „Chłopaki nie płaczą”, przydałoby się troche polotu i finezji w tej naszej lidze. Kiedy ostatnio ktoś z Was, kochani widział, aby bramkarz w polskiej lidze obronił kilka rzutów karnych pod rząd, nawet nie w jednym meczu, lecz np. 3 kolejnych? Razack Traore urasta do rangi specjalisty od rzutów karnych, lecz dlaczego nie powstrzymywać go za każdym razem? Mierzi mnie to, jako trenera bramkarzy, że żaden bramkarz jeszcze nie obronił jego jedenastki…

Dlaczego nie moglibysmy mieć polskiego specjaliste od rzutów karnych, bo twierdze, że rzuty karne to nie loteria, a raczej przemyślana strategia działania…

Kiedy bramkarz staje naprzeciwko zawodnika uderzjącego piłke to z fizycznego punktu widzenia (powierzchnia bramki do zasłonięcia oraz prędkość piłki) szanse obronienia jej są bardzo małe, niczym takie, jak to że każda wypowiedz lub zdjęcie Stanislava Levego nie bedzię utożsamiane z abstynencją. Jednakże bramkarzom od czasu, do czasu udaje sie wybronić 11, nawet uderzoną blisko słupka, a Stanislav Levy może w końcu zmieni swój fatalny wizerunek.

Jak wykazałem we wcześniejszym wpisie najważniejsze dla zawodnika to:
– uczenie się uwagi/postrzegania istotnych źródeł informacji w otoczeniu,
– maksymalna skuteczność dopasowania swoich ruchów do “krytycznych źródeł informacji”.

(więcej…)

                            Rycina 1. Jeśli szczegółowo porównamy obie sytuacje, to obie są całkowicie różne

Choć można fajnie zarobić na tym gadżecie, to nadaje się on na śmietnik, ewentualnie… jako rama pod fotel….a dwa złączone ze sobą reboundery dadzą nam stabilne łóżko polowe..

Prawda coachingu i pseudo-coachingu jest dość konkretna, a dla wielu okrutna…
Futbol obecnie oraz metody uczenia przypominają trochę metodę „100% skuteczność wróżbity Macieja„, wystarczy chcieć po prostu, wymyśleć coś, jakiś gadżet i mówić co ludzie chcą usłyszeć…
To jest fantastyczne, jak wszelkie gadżety pomimo braku jakiejkolwiek weryfikacji skuteczności zalewają metody nauczania zawodników, bo przecież.. nie wiem czy wiecie, lecz jest ich mnóstwo:
1. wspomianne już reboundery dla bramkarzy,
2. wyrzutnie piłek,
3. refleks maszyny,
4. footbonaut
5
. rebounder z wypustkami

Te wynalazki napewno stanowią jakiś wyczyn ludzkiego umysłu, w sensie konstruktorskim, lecz swoją wartością stanowią dla rozwoju zawodniczego, tyle co eter czy cieplik dla fizykii…lub
pomimo szczerych chęci, Zdzisław Kręcina dla rozwoju polskiej piłki…
Obawiam się, że o tyle eter już dawno przestał stanowić jakiekolwiek zaiteresowania fizykii, to te wynalazki wraz ze Zdzisławem Kręciną  przetrwają wieczność.. No cóż, specjalnie mnie to nie dziwi, aczkolwiek przyznam, że być może tym wpisem uda mi się przekonać chcoaciaż jedną osobę…do zaprzestania inwestowania czasu w ten zabawny gadżet.

(więcej…)

Czemu blog TDB?

Posted: Październik 30, 2012 in rozwój talentu, trening

Dostaje od dawna różne mejle na tematy treningu bramkarza, podejmowania prawidłowych decyzji, technice i taktyce golkipera, treningu siłowemu i mocy, rozwoju talentu,
psychologii, najnowszych technologii służącymi poprawie wyników, ogólnie rozwoju mistrzowskiemu, które warto upublicznić wraz z moimi odpowiedziami.
W ten sposób powstanie baza pytań i odpowiedzi, z której skorzysta więcej bramkarzy.

Chciałbym posiadać więcej czasu i pisać systematycznie, lecz będę wrzucał od czasu do czasu różne posty oraz jednostki treningowe.