Zaprawdę powiadam Wam, jesteśmy w czarnej dupie!

Posted: Marzec 13, 2013 in rozwój talentu, trening, uczenie się

Errata: Tym tytułem nie mam nic do czarnoskórych lub innych ludzi odmiennego koloru skóry niż ja,  żyjących na tym pieknym padole ziemskim.


czarna

Zastanawiliście się skąd właściwie wzięła sie technika sportowa? dlaczego ktos potrafi powiedzieć, że dany bramkarz ma technike, a drugi nie ma?

To dość zabawne, ale do rzeczy.

Technika powstała z tabel biomechaniczncych. Ktoś wpadł na pomysł, aby pomierzyć kinematyczne wartości mistrzów sportowych i tak też uczynił.
Usiadł w swoim laboratorium i zestawił ze sobą zebrane wczesniej dane. I tak zauważył, że mistrz sportowy, wykonuje krok o danej długości;
mistrz sportowy generuje moc mięśni o danej wartości; mistrz sportowy ustawia biodra pod pewnym kątem; Zapisał wszystkie cyferki w tablicy… i po skończonej pracy,
rzekł zmęczony – „Jam jest! Udało się! znam technikę mistrza, teraz to tylko powielić i będziemy mieć kolejnych mistrzów!”.

I ten sposób patrzenia na technikę sportową trwa do dziś.

Tak, model techniki z tabeli, święty Gral metodyki szkoleniowej, dzielenie całości na coraz mniejsze kawałki. Ten mechanistyczny ogląd działań sportowych trzyma sie dośc mocno w naukach od jakiś 150 lat. Co więcej, cała, naprawde cała metodyka szkoleniowa piłkarzy wywodzi się ze sportów indywidualnych. I jesteśmy w czarnej dupie bo narazie zmiany paradygmatu szkoleniowego przebiegaja bardzo wolno.

Wszelkie pomiary szybkości, wytrzymałości, przygotowywanie charakterystyk charakterologicznych dla piłkarzy mają swoje źrodło w sportach indywidualncych i też w taki sposób własnie intepretuje się te dane. Trenerzy są w stanie powiedzieć, że taka a taka wytrzymałość tlenowa lub inna wyznacza potencjalnego super piłkarza, być może w biegach długodystansowych tak, lecz w piłce – NIE!!

Taka a taka szybkość, wyznaczy potencjalnego super piłkarza, być może w sprintach tak, lecz w piłce – NIE!!

Taka a taka moc, wyznaczy potencjalnego super piłkarza, byc może w skokach wzwyż, lecz w piłce – NIE!!

W sportach indywidualnyc mówimy o czymś co możemy zmierzyć i liniowo skorelować z sukcesem, przykładowo, dany czas przebiegnięcia odcinka na dystansie 100 metrów daje nam obecnie 5 miejsce na podium, dana wartość mocy daje nam 6 miejsce, dane VO2max powie nam o ile zawodnik potrzebuje ją poprawić, aby miał szanse na bycie w 3 najlepszych biegaczy długodystansowych świata. W sportach indywidulanych mówimy także o kątach, wartościach kinematycznych, podczas sprintu należy zachować pewną formę kończyn ponieważ ona zapewnia skutecznejsze rozwijanie mocy mięśni (np. ułożenie stopy podczas kontaktu z podłożem podczas biegu na 100 metrów pozwala uzyskiwać lepsze już gorsze wartości pędu [propulsive force]).

Zaprawde powiadam Wam jesteśmy w czarnej dupie!

Sporty zespołowe nie mogą być mierzone/badane/interpretowane metodami liniowymi ponieważ metody te w żaden sposób nie ogarniają przestrzeni, relacji międzyludzkich, współpracy, nieprzewidywalności, rozwiązywania problemów taktycznych, działań drużyny przeciwnej, które to przecież są fundamentalne w grach zespołowych.

Wyznaje to z bólem na sercu, że nie zrozumienie powyższego prowadzi do narodzin i powielania bzdur totalnych! Jakie znaczenie ma w coachingu bramkarza to, czy jego kolana czy łokcie uginają się nie pod takim kątem jak należy! A jaki to niby  kąt? W tabeli techniki super bramkarzy  znajduje się takowy i taki sam jest dla każdego? Albo jeszcze bzdurniejsze…

Ułożenie bioder pod specjalnym kątem. Tak, biodra bramkarza podczas interwencji nie uginają się w tym kącie!!
Co to szermierka lub jazda figurowa na lodzie?

De Gea w meczu przeciwko Realowi – oburzenie ekspertów – „nie bronił technicznie, kąt w biodrze jest nieprawidłowy!”.

degea
Czy bramkarz otrzymuje punkty za forme obrony? Oczywiście, że nie.
POWTARZAM – piłka nozna to nie sport indywidualny, koncepcje w niej zawarte nie moga być rozpatrywane przez pryzmat indywidualnej metodyki, czyli przykładowo, ruch danego zawodnika musi być jak najbardziej wszechstronny, elastyczny, różnorodny ponieważ gra w piłke nozną należy do systemów otwartych podatnych na różnorodne wpływy energii. Wpływy energii moga byc różne: np. zmiana natężenia światła, wilgotność, rodzaj nawierzchni, pęd piłki, obecność ukochanej babci na trybunach. I zawodnik musi sobie dawać radę w tych zmiennych otoczenia.
W sportach indywidualnych wszelkie odchylenia od pewnej normy mogą być kosztowne w skutkach (gimnastyka), lecz w sportach otwartych odchylenia od jakiejś wymyślonej normy są czymś dodanym, wachlarz ruchów (na przykładzie de Gei) prowadzi do lepszej adaptacji. ADAPTACJI. NIE PROGRAMOWANIA. Bramkarz ma do czynienia z pramatrami obiektów, które są nie znane i zmieniją się w czasie. Standardowe rekacje, np. milony chwytów piłek uderzanych w punkt, gdzie bramkarz wie że trener w treningu mu tam kopnie, lub setki chwytów piłek odbijanych od reboundera prowadzi do adaptacji, fakt, lecz nie w dyscyplnie sportu – piłka nożna.

Oczywiście, odchylenia od norm w grze bramkarza są bardzo widoczne, bo przecież na profi poziomie wielu bramkarzy wykonuje pady na brzuchu, TAK, na brzuchach chłopaki lądują!!
A metodyka szkolenia bramkarzy mówi jasno i wyraźnie – bramkarz ma upadać na bok podczas chwytu piłki przemieszczajacej się po ziemi.

Nie  ma problemmu jeśli bramkarz podczas treningu upadnie na brzuch, zamiast go opierdalać, zrozumieć musimy, że zawodnik w ten sposób adaptuje się do nieustających zmian energii.
Do nie znanych, zmiennych paramentrów w czasie. Czyli de facto, błąd jest dobry, błąd pomaga w lepszej adaptacji. Zbytnie skupianie sie na technice, modelowej technice prowadzi do bzdur w rodzaju: „Nie podoba mie się jego technika”.
I co z tego?
http://ww.reprezentacja.com.pl/index.php?plik=wstawki/news_caly&numer=165849&kat=2&nazwa=Pazzagli%20%3A+Frey+lepszy+od+Boruca

Shay Given pada na brzuch, ekspert powie – zła technika… I co z tego?

DNK47230
5 krotny najlepszy bramkarz świata – 0:12  – brzuch, 8:50 – brzuch.

Dla piłkarzy z pola, młody 9 latek kopie piłkę ze szpica buta. Podchodzi trener, wydobywa złotoustą mądrość, którą powiedziano mu na kursie trenerskim z metodyki szkoleniowej techniki piłki nożnej – „tak piłki nie wolno kopać, musisz wewnętrzną stroną!”. Zaprawdę powiadam Wam jesteśmy w czarnej dupie!

Co na to Ronaldinho?

lub Ronaldo?

Zaprawde powiadam Wam, jestesmy w czarnej dupie!
Nie mamy i nie będziemy mieć naszych Ronaldinho przepraszam Ronaldinhów i Ronaldów bo kopac piłki ze szpica nie wolno!
Technika wielkich piłkarzy (sposoby rozwiązywania zadań ruchowych) jest jak to określam BRUDNA, zasyfiała, CHAOTYCZNA, za kazdym razem inna, dlatego tak skuteczna.

Futbol ma to do siebie, że lubi kreatywność, najelpsi piłkarze świata nie są robotami (uginaja stawy mięsniowe pod specjlanym kątem, kopią futbolówkę w konkretny sposób tylko, itd), tylko posiadają szeroki wachlarz ruchów i nie jest to zbiór technik wyłącznie, lecz bardziej adaptacyjna zmienność ruchowa!!. I bierze się to z gry, uczestniczenia w grach zwłaszcza do 14/15 roku życia, wielcy brazylijscy piłkarze na pytanie – skąd wziął się ich sukces – nie mówią, że od Boga; że techniki nauczyli się z ukochanym trenerem, lecz grali w piłe, uczestniczyli w chaotycznych sytuacjach na boiskach różnych, różnymi piłkami grali, przeciwko różnycm przeciwnikom i nie raz w ryj dostali czy to piłką czy pięścią, tym samym zmuszani byli do ciągłej ADAPTACJI, nie powielania tego samego ruchu milion razy, lecz wykonywania różnych ruchów. Heheh, nie było tam nawet trenera :), który by przeszkadzał tylko właściwie, starując zawodnkiem niczym robotem.

Ponadto, rozumieją też że potrzebuja partnerów z drużyny, bo to oni w zasadzie pomagaja jednostce rozwinąć skrzydła oraz znaleźć nie szablonowe działanie, czyli potrafi się dogadać bo futbol to gra społeczna, angażująca ludzi, wzmacniająca relacje międzyludzkie.

Bo przecież nie ma czegoś takiego na boisku jak indywidualna akcja! Zaś zapozyczenia ze sportów indywidulancych, i narazie semantycznie nie potrafimy opisać działań na boisku lepiej…te popieprzone pomiary i opisy, że ilość wygranych pojedynków 1 na 1 oznacza, że jakiś zespół ma przewage!

Prosty przykład, mam piłke przy nodze, przede mną znajduje się przeciwnik. W żaden sposób nie rozwiązuje tego zadania indywidualnie, bo mój partner wykonuje ruchy, które wpływaja na decyzje przeciwnika…  Przeciwnik wykonał krok w bok bo mój partnwer go do tego zmusił, tym samym mam przestrzeń po mojej lewej stronie, aby w nią biec z piłką. Spiker woła – „piękna indywidualna akcja Daniela Pawłowskiego” . I niestety jakkolwiek urzekające by było gdyby spiker wywołał moje imię i nazwisko, to w żaden sposób nie była to indywidualna akcja.

Futbol to współpraca, subtelne relacje międzyludzkie, krzywdzimy tą piekną grę jak i bezpośredich uczestników tej wspaniałej gry patrząc indywidualnie na nią. Krzywdzimy i to strasznie, bo naszym zdaniem zawodnik na jakimś głupim teście wypadł, że jest najwolniejszy, prawidłowo się przemieszcza w grze, lecz niech gra ten szybszy…
I co? Lipa…  szybszy zawodnik wcale nie gra lepiej niz ten wolniejszy ponieważ szybkość w piłce nożnej nie jest liniowa, jak 99,99% trenerów uważa, lecz przestrzenna… czyli gdzie jestem ustawiony? kiedy ruszam do piłki? I tutaj ważne jest zrozumienie między zawodnikami, relacje międzyludzkie jakie istnieją już poza boiskiem, bo partner z piłką zna moje ruchy, a ja znam ruchy mojego partnera, wiem co oznacza dany ruch, ruszam zanim otrzymam podanie!! Z pewnością takie zrozuemienie zachodzi na głębszym poziomie, byc może podświadomym i nie sposób tego zmierzyć……… narazie. Hmm…

Coś pięknego! Dlatego tez FC Barcelona ma taką przewagę nad innymi drużynami bo przez lata wykształciła w zawodnikach – ZROZUMIENIE siebie nawzajem na boisku oraz poza! Nie ma znaczenia, że jakaś porażka z Realem, głosy w rodzaju – KONIEC WIELKIEJ BARCELONY! Moda na REAL teraz. Ta ekipa ma przewagę conajmniej 10-15 lat ze wszystkimi innymi ekipami LM!!
barca vision
Wizja FC Barcelony jest prosta. Kreowanie drużyny, więc wszelkie iluzje, że wychowujemy jednostke, są bzdura ponieważ jednostki (uśrednione wartości, cechy) istniją jedynie bez wpływu partnerów z drużuny, lecz w futbolu ten wpływ jest ZAWSZE, z tego powodu musimy kreowac relacje na boisku i poza boiskiem, a nie głaskać zdaniem włodarzy Akademii piłkarskiej najlepszego zawodnika, który za kilka lat trafi do 1 zespołu i wszyscy maja grać „pod niego”. Zaprawde powiadam Wam, jestesmy w czarnej dupie!

Te wszystkie obwiniania, szukanie kozła ofiarnego, że to przez niego stracilismy gola, to krzywdzące, zajebiście krzywdzące… bo po pierwsze niszczy to relacje międzyludzkie, po drugie nie jest to prawdą. Lubię logikę. Zawodnicy jak i trenerzy bardzo często wpadaja w ta pułapke winiąc kogos za stratę bramki, media wyleja kubeł brudów i pomyj, faktycznie, jasne mógł zachować sie inaczej, lecz oj, gdyby pomocnik wykonał wślizg 5 sekund wczesniej, bramka by nie wpadła, gdyby ktos inny nie wykopał głupio piłki na aut, to nie dosżłoby do tej sytuacji. Takim ciagiem dojdzimey do momentu, w którym sedzia rozoczyna mecz. Czyli nie doszłoby do tej bramki, gdyby sedzie nie rozpoczał tego meczu! No tak, z logicznego punktu widzenia, tak samo mogę winić środkowego obrońce za błąd, jak i sędziego. Tylko że w szatni oraz życiu dominuje logika emocjonalna i jest ok, wiem o tym, lecz zdarzenia sa bardziej złożone i dobrze o tym wiedzieć…

Futbol to złożona gra, dośc skomplikowana, nie każdy ją ogarnia, mówienie o piłce jako o pojedynczych kawałkach,  to takie gadanie o wierzchołku góry lodowej, lecz oczywiście ten proces bedzie postępował głębiej, swoista ikonizacja futbolu – Zaprawde powiadam Wam, jestesmy w czarnej dupie!
amen

De Gea 2 – https://www.facebook.com/photo.php?v=495564860500926

Do poczytania:
Davids, K., Button, C., Bennett, S. (2008). Dynamics of skill acquisition: A constraints-led approach. Champaign, IL: Human Kinetics.
Dicks M, Davids KW, Araujo D, (2008). Ecological psychology and task representativeness: Implications for the design of perceptual-motor training programmes in sport, Handbook of Biomechanics and Human Movement Science p129-139
Pawłowski, D. Trzaskoma, L. (2012). Szkolenie bramkarzy w piłce nożnej, wiek: 12-16 lat. Zysk i S-ka.

Advertisements
Komentarze
  1. zby pisze:

    Czarny optymisto!
    Tytuł tłumacz: pesymistyczny optymisto. Mieliśmy robić swoje” dziesięć tysięcy..” Skąd więc ucieczka od dobrego wiatru, skąd przeklinanie balastu i narzekanie na słoną wodę? Skąd wreszcie tytuł: jest chujowo, nigdzie nie dopłyniemy. Czy to malkontenctwo, czy mentorstwo?
    W piłce nożnej, jak w życiu, na pierwsze strony pcha się modniarstwo, powielanie fałszywych teorii, głupie wyciaganie wniosków, ale również przerost formy nad treścią, czego najblizszym przykładem było wybudowanie stadionów na Euro w takiej własnie postaci- na chuj to komu teraz! Kolejnym przykładem programy C+ SPORT- setki wywiadów, eksperci, dziesiątki kamer, multiligi, ekstra, super, wykresy, analizy, symultany itd. Na płycie boiska zaś : oranie jednokonnym pługiem i bijatyka jak na dyskotece w Rącznej.
    Domyslam się jednak, że ukrytym powodem Twojego artykułu jest bunt przeciw standaryzacji nauczania, a więc pewnemu teoretycznemu modelowi. Jak często/przewaznie bywa, intencja autora skierowana jest do określonej grupy odbiorców, w której przez błąd nadawcy nie zidentyfikowano kretynów. Niezidentyfikowano, choć jest ich pełno i nie ukrywają sie zupełnie. Nie jest to powód do obalania tezy tak jak powodem do likwidacji kościoła nie jest fakt przypadków seksualnego molestowania nieletnich. Mozna by ująć i jedno i drugie okresleniem błędu statystycznego.
    Odniesienie do koscioła nie jest bezpodstawne, wszak często futbol porównuje sie do religii.
    Wróćmy jednak do kopania (?) i na tym przykładzie spróbujmy udowodnić, że nauczanie ma sens, a metodologia to zbiór doswiadczeń wykorzystany w procesie nauczania.
    Metodyka dzieli się na dobrą i złą i jej wybór określa postęp jakościowy. Skuteczność nauczania mówi nam czy nauczyciel( pal licho, trener, instruktor), rozumie swoją pracę. Po prostu rozumie, by dobrac środki skuteczne, oddziałujące właściwie. Przynoszace rezultat.
    – kopnij. A teraz spróbuj tak. A tak? Dobrze.
    Najlepszy nauczyciel znajdzie błędy, naprowadzi, podpowie. Co złego w odnoszeniu do terminologii matematycznej, fizycznej?. To określa poziom intelektualny odbiorcy.
    Problemem jest fałszywa dydaktyka, prymitywizm przekazu, nieuctwo.
    Problemem jest głupie nasladownictwo, moda, slepe przenoszenie uznanych wzorów na nieodpowiedni materiał, nieznajomość zasad, brak pedagogicznej intuicji.
    Oto obraz naszych ekspertów, pozycja naszej piłki,nieszczęście naszego futbolu.
    Zacięcie technokratyczne jest wadą zaledwie, nie ignorancją jednakże.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s