Archiwum dla Listopad, 2012

Zawodnik nie musi wiedzieć jak wygląda proces łapania piłki, lecz trener musi, aby potem nie było jaj w stylu – „źle obliczył lot piłki”.

To zdanie w zasadzie jest bardzo zabawne,  ciśnie się prosta riposta na usta a właściwie, dwie: 1. w którym miejscu popełniono błąd w calym równaniu różniczkowym ? i Druga: nauczmy sie wreszcie rozumieć proces chwytania lecących obiektów, oszczedzimy sobie gadania bzdur i gadania tych bzdur zawodnikom.Nie ma chyba żadnej dziedziny aktywności człowieka – w której zero podniesione do dowolnej potęgi – nie mogłoby tak łatwo doskoczyć do roli eksperta w temacie piłki nożnej i mówienia, że bramkarz popełnił błąd bo źle obliczył tor lotu piłki. Drażni mnie to troche ponieaż po pierwsze jak wskazałem, takie zdanie jest prymitywizujace proces łapania takich piłek,  zachodzą w mózgu ludzkim pewne procesy odpowiadajace pewnym obliczeniom, lecz samo stwierdzenie „żle obliczył piłkę” nie niesie nic do poprawy; łatwo w zasadzie odpowiedzieć ekspertowi lub trenerowi, który mówi do zawodnika – „źle liczysz lot!” – „to jak mam kurde lepiej go obliczać?”.

po drugie w złożonym, dynamicznym systemie trudno znaleźć winnego ponieważ sam „błąd” tak jakby rozchodzi się na wsystkich, bo 1 sekunde wczesniej obrońca mógł bardziej sie postarać,a 0,5 sekundy wcesniej partner z druzny byl za malo agresywny i uciekł mu zawodnik…
Fajnie jest znaleźć kozła ofiarnego, to wychodzi ludzkości bardzo dobrze od setek lat, mówienie o wierzchołku góry lodowej wychodzi nam bardzo dobrze, lecz mało kto rozumie złożoność samej gry.

(więcej…)

Reklamy

                            Rycina 1. Jeśli szczegółowo porównamy obie sytuacje, to obie są całkowicie różne

Choć można fajnie zarobić na tym gadżecie, to nadaje się on na śmietnik, ewentualnie… jako rama pod fotel….a dwa złączone ze sobą reboundery dadzą nam stabilne łóżko polowe..

Prawda coachingu i pseudo-coachingu jest dość konkretna, a dla wielu okrutna…
Futbol obecnie oraz metody uczenia przypominają trochę metodę „100% skuteczność wróżbity Macieja„, wystarczy chcieć po prostu, wymyśleć coś, jakiś gadżet i mówić co ludzie chcą usłyszeć…
To jest fantastyczne, jak wszelkie gadżety pomimo braku jakiejkolwiek weryfikacji skuteczności zalewają metody nauczania zawodników, bo przecież.. nie wiem czy wiecie, lecz jest ich mnóstwo:
1. wspomianne już reboundery dla bramkarzy,
2. wyrzutnie piłek,
3. refleks maszyny,
4. footbonaut
5
. rebounder z wypustkami

Te wynalazki napewno stanowią jakiś wyczyn ludzkiego umysłu, w sensie konstruktorskim, lecz swoją wartością stanowią dla rozwoju zawodniczego, tyle co eter czy cieplik dla fizykii…lub
pomimo szczerych chęci, Zdzisław Kręcina dla rozwoju polskiej piłki…
Obawiam się, że o tyle eter już dawno przestał stanowić jakiekolwiek zaiteresowania fizykii, to te wynalazki wraz ze Zdzisławem Kręciną  przetrwają wieczność.. No cóż, specjalnie mnie to nie dziwi, aczkolwiek przyznam, że być może tym wpisem uda mi się przekonać chcoaciaż jedną osobę…do zaprzestania inwestowania czasu w ten zabawny gadżet.

(więcej…)